Często nie uświadamiamy sobie wielu mechanizmów i zależności, które funkcjonują w otaczającym nas świecie. Zarówno tym prywatnym, ale również zawodowym. To dość oczywiste, bo w ten właśnie sposób działa nasz mózg. 95% czynności, które wykonuje odbywa się na poziomie nieświadomości.

Co by było, gdyby choć o części z tych efektów czy reguł psychologicznych zdawać sobie sprawę i wykorzystywać je na swoją korzyść? Na pewno osiągalibyśmy lepsze rezultaty w tym co i jak robimy. Bylibyśmy z pewnością bardziej pewni realizacji swoich planów i wiedzielibyśmy na co zwracać uwagę w kontaktach z innymi osobami.

W końcu inaczej zarządzalibyśmy swoim czasem i zadaniami, które mamy do wykonania. Po prostu żylibyśmy trochę inaczej. Prawdopodobnie więcej uwagi poświęcalibyśmy na aktywne działanie, zgodne z obranym wcześniej kierunkiem a zdecydowanie mniej sytuacji byłoby z kategorii “bodziec – reakcja”.

W dzisiejszym wpisie nie będzie o pieniądzach. Poruszam zagadnienia z kategorii “równie ważne jak finanse”, którym zdecydowanie bliżej jest do tematyki psychologii w życiu i biznesie niż do samych finansów. Pośrednio ten temat pewnie i tak będzie się z finansami łączył, ale meritum artykułu pozostają “rzeczy, których na pierwszy rzut oka nie widać”.

Szczerze wierzę w to, że mała zmiana sposobu myślenia a potem działania w dłuższej perspektywie może spowodować bardzo duże zmiany.

Taki “efekt motyla” zarówno w życiu osobistym i zawodowym. Jeżeli chciałbyś/chciałabyś sprawdzić czy w Twoim przypadku jest to również możliwe, to zachęcam – przeczytaj, zastosuj i sprawdź 🙂

W poniższych akapitach dowiesz się:

  1. Czym jest Efekt Dunninga – Krugera i co on dla nas oznacza?
  2. Co nam mówi reguła Pareto i czy wykorzystujemy ją na co dzień?
  3. O czym mówi Prawo Parkinsona i czy warto z niego skorzystać?
  4. Jakie jeszcze czynniki wpływają na nasz sposób działania? 

Czym jest Efekt Dunninga – Krugera i co on dla nas oznacza?

Jak to jest, że niektóre osoby zdecydowanie przeceniają swoje możliwości, wiedzę, doświadczenie podczas gdy inne zdecydowanie nie doceniają tego co potrafią? Z czego to wynika i w jakich sytuacjach najczęściej tak się dzieje?

Odpowiedzi na te pytania nurtowały mocno dwóch socjologów: Justina Krugera i Davida Dunninga. Przeprowadzili oni serię eksperymentów, w których wykazali dwie rzeczy:

  • Po pierwsze, osoby o niskich kwalifikacjach przeceniają swoją wiedzę i umiejętności,
  • Po drugie eksperci w danej dziedzinie mocno je zaniżają.

Mechanizm, który zaobserwowali na badanych osobach został przez nich udowodniony naukowo. Za swoje badania otrzymali nawet nagrodę Nobla w dziedzinie psychologii!

Efekt Krugera-Dunninga to rodzaj jednego z wielu błędów poznawczych, którym ulegamy.

Innymi słowy jest to sposób nieracjonalnego postrzegania rzeczywistości, w którym często nie odwołujemy się do faktów tylko do opinii, przekonań czy stwierdzeń innych osób. To specyficzna pułapka w naszym myśleniu, której codziennie się poddajemy.

Wynika to z tego, że osoby, które nie zagłębiły się jeszcze w dane zagadnienie, nie zdają sobie sprawy z jego rozległości i skomplikowania. Można powiedzieć, że nie wiedzą czego nie wiedzą 🙂 Wydaje im się zatem, że posiadają spore kompetencje a w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie.

Im dłużej człowiek zgłębia dany temat, tym lepiej zdaje sobie sprawę, że wiele jeszcze przed nim.  Jest zdecydowanie bardziej krytyczny co do swoich kompetencji.

Ludzie świetnie przygotowani – eksperci – uważają, że wcale nie dokonują czegoś spektakularnego. Uważają, że skoro dla nich coś było łatwe, to prawdopodobnie będzie łatwe również dla innych, więc nie dokonali niczego niesamowitego.

Poza tym, jeżeli znamy się na jakiejś dziedzinie, to coraz mocniej zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele w danej dziedzinie jeszcze nie wiemy. To z kolei dość mocno obniża poczucie pewności siebie co prowadzi do zaniżonej oceny swoich umiejętności.

Tak już jest. Im mniejsza wiedza, tym wyższy poziom oceny swoich kompetencji. Kiedy następnym razem będziesz oceniać poziom własnych umiejętności w danej dziedzinie, zastanów się, czy go nie zawyżasz albo czy go nie zaniżasz, padając ofiarą efektu Krugera-Dunninga.

Ilustrację tego mechanizmu znajdziesz na poniższym wykresie.

efekt Dunninga-Krugera

Co więc w praktyce oznacza dla nas efekt Dunninga – Krugera?

Wiedzę o tym mechanizmie możemy wykorzystać na kilku płaszczyznach. Pierwszym przykładowym obszarem może być rekrutacja pracowników do naszej firmy czy zespołu.

Sam w trakcie rozmów rekrutacyjnych z potencjalnymi kandydatami bardzo często doświadczam efektu Dunninga-Krugera. Miało to miejsce wtedy, kiedy osoba zupełnie niedoświadczona, bez wymaganych kompetencji na danym stanowisku zdawała się być “zbyt pewna siebie”. Miała przy tym szereg wymagań i oczekiwań nie proponując niczego konkretnego w zamian…

Nie zrozum mnie, źle – pewność siebie to bardzo ważna cecha nowo zatrudnionej osoby. Jeżeli jednak za tą pewnością siebie nie stoją odpowiednie kwalifikacje to zatrudniając takiego kandydata może się szybko okazać, że po prostu popełniłeś “błąd w sztuce zatrudniania”.

Kolejne bardzo ważna sprawa to oczywiście odpowiednie wdrożenie pracownika w jego zakres obowiązków i sprawdzenie czy prawidłowo je wykonuje. Powiedzenie “a teraz zorientuj się co i jak się u nas robi” jest, mówiąc kolokwialnie – słabe…A niestety czasami tak to wygląda.

Kolejnym obszarem, w którym można doświadczyć efektu Dunninga-Krugera jest współpraca z Klientem. Często z Klientem biznesowym. Właściciel firmy, który ją założył, rozwijał i próbuje ją w dalszym ciągu rozwijać jest emocjonalnie związany z tym co robi. To akurat nic dziwnego, wręcz to sytuacja dość powszechna.

Jeżeli jednak ten fakt powoduje, że zaczyna to przeszkadzać w dalszym rozwoju firmy to czas, żeby się nad tym poważnie zastanowić. Bardzo często “słabym punktem” lub też elementem hamującym rozwój firmy jest sam jej właściciel! Dotyczy to również szefów różnych zespołów czy managerów. 

W większości przypadków samodzielne zauważenie tego i dokonanie pewnej samokrytyki jest praktycznie niemożliwe.

O wiele łatwiej tego typu sytuację zobaczyć osobie, która jest z zewnątrz firmy np. konsultantowi biznesowemu. Czasami praca z daną osobą ramię w ramię i przekazywanie jej na bieżąco informacji zwrotnej i własnych spostrzeżeń może zdziałać bardzo wiele dobrego.

No tak, tylko, żeby do takiej pracy doszło najpierw powinien się pojawić jakiś sygnał, że jest to wskazane. Na tym właśnie polega problem.

Po czym poznamy, że danej osobie (która jednocześnie twierdzi, że nie widzi żadnego problemu) brakuje kompetencji w konkretnym obszarze, np. sprzedaży, marketingu, zarządzaniu czy rekrutacji? 

Poniżej przytaczam moje ulubione sformułowania, które często na to wskazują:

“Panie Pawle, ja to od tylu lat robię w ten sposób. Inaczej się nie da”,

“Kiedyś to było tak a tak i nie myślimy, żeby to zmieniać”,

“Moi handlowcy nie mają do tego smykałki”

“My to tak zawsze robimy”,

Dodatkowo, kiedy zestawimy ze sobą poziom deklaracji z faktami okazuje się, że są to dwa różne światy.

Następnym przykładem, w którym mamy do czynienia z Efektem Dunninga-Krugera może być inwestowanie na giełdzie. Początkujący inwestorzy po zapoznaniu się z podstawowymi zasadami inwestowania lub po przeczytaniu jakiejś książki z tej dziedziny są przekonani, że już wiedzą, jak zarobić naprawdę duże pieniądze.

Niestety zaczynają używać prawdziwych pieniędzy i realizują pierwsze transakcje. Na początku udaje się im nawet trochę zarobić, ale bardzo szybko przychodzi rozczarowanie i pojawiają się znaczne straty finansowe. Ich odrobienie jest najczęściej niemożliwe.

Czy można pokonać opisywany mechanizm?

Jeśli spojrzymy na efekt Dunninga-Krugera z dalszej perspektywy to okazuje się, że przytoczone powyżej przykłady to taki przysłowiowy “wierzchołek góry lodowej”. Podobnych sytuacji w życiu prywatny i biznesowym można by mnożyć dziesiątki a nawet setki.

Wyjście z “Efektu Dunninga-Krugera” nie jest łatwe, ale jest możliwe. 

Wymaga bardziej krytycznego spojrzenia na samego siebie. Często wymaga również przyznania się do własnych błędów i zakwestionowania status quo a to jest baaaardzo trudne.

Wymaga świadomości swoich możliwości i ograniczeń. Dopiero wtedy przestajemy być ignorantami w danej dziedzinie (niektórzy mówią “niepoprawnymi optymistami”).

Żyjemy bardziej świadomie i dokonujemy trafniejszych wyborów. Mniej narażamy się na wszelkiego rodzaju zagrożenia i ryzyka zarówno w życiu prywatnym, ale również w biznesie. To bardzo wiele zmienia.

Odbierz dostęp do 30 profesjonalnych narzędzi!

Wśród nich Checklisty do Kredytu Hipotecznego, kalkulatory Excel oraz rekomendowane kalkulatory Online!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych GetResponse ( more information )

Twój adres e-mail jest u mnie bezpieczny. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Co nam mówi reguła Pareto i czy wykorzystujemy ją na co dzień?

Z pewnością słyszałeś/słyszałaś o tzw. Regule Pareto. Nazywana jest również zasadą 80/20. To wynik obserwacji jakie prawie sto lat temu przeprowadził i opublikował Vilfredo Pareto.

Ten włoski uczony zauważył, że 80% dóbr znajduje się w rękach zaledwie 20% społeczeństwa.

Po jakimś czasie okazało się, że zasada 80/20 ma zastosowanie nie tylko w ekonomii, ale i w innych dziedzinach życia. Najogólniej można ją sformułować w następujący sposób:

“Na 80% rezultatów przypada 20% nakładów”.

Osobiście uważam ją za niezmiernie ważną i kluczową zasadę.

Lista zastosowań Reguły Pareto jest nieskończenie długa i różnorodna a proporcje są często nieco bardziej wyostrzone, np. 90/10, 95/5, 99/1. Wyjściowa wartość, o której mówimy wynosi jednak 80/20.

Przesłanie tej zasady jest jednak niezmienne:

“Mniejsza część nakładów generuje większą część rezultatów”.

Zależności opisywane przez Regułę Pareto można znaleźć prawie wszędzie:

zasada Pareto

Skoro wiemy, że kluczem do osiągania 80% rezultatów pozostaje 20% naszej aktywności to warto ustalić o które 20% chodzi?

Po zrobieniu gruntownego remanentu naszych dotychczasowych działań i zaniechań powinniśmy poznać odpowiedzi na kilka pytań:

  • Jakie czynności zajmują nam 80% czasu?
  • Czy wszystkie dotychczasowe aktywności nadal wykonywać osobiście czy może zlecić część pracy komuś innemu?
  • Którzy z 20-tu % naszych Klientów odpowiadają za 80% przychodów? Może zminimalizować czas który poświęcamy tym nieaktywnym Klientom na rzecz tych z którymi współpraca przebiega wzorowo i pozyskać innych podobnych?

To, co robisz, jest nieskończenie ważniejsze od tego, jak to robisz.

Wydajność jest oczywiście ważna, ale bezużyteczna, jeśli nie odnosi się do właściwych rzeczy. Aby odnaleźć te właściwe rzeczy warto posłużyć się Regułą Pareto.

Sprawdza się ona bardzo dobrze w życiu i biznesie do zdiagnozowania ukrytych możliwości i potencjałów. 

O czym mówi Prawo Parkinsona i czy warto z niego skorzystać?

Jego autor – Cyril Parkinson zauważył dość dziwny paradoks. Praca w jakiś “magiczny sposób” rozszerza się nagle tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie.

Jeżeli na wykonanie jakiejś pracy urzędnik otrzymywał 2 godziny to wykonywał tą pracę w ciągu 2 godzin. Jeżeli następnie na wykonanie podobnego zadania otrzymywał 1 dzień to wykonywał tą prace w ciągu całego dnia. 

Parkinson doszedł wiec do następującego wniosku: 

Im więcej czasu mamy na wykonanie jakiejś pracy, tym więcej czasu nam ona zabiera.

Generalnie mechanizm jest prosty: masz czas to go nie szanujesz. Dość trafnie ujmuje to następujące powiedzenie: “Najbardziej zajęty człowiek to ten, który ma mnóstwo czasu”. Znasz to może ze swojego doświadczenia:)?

Przyznaję, że nieraz sam się przyłapywałem na tego typu funkcjonowaniu. To było dość wygodne, ale nie miało nic wspólnego z efektywnym działaniem. Zajmowanie się nieistotnymi szczegółami, dopieszczanie danego projektu czy korzystanie z nieplanowanych przerw na kawę to tylko odciąganie swojej uwagi od meritum.

Co innego, jeśli mamy ustalony konkretny, krótki ale jak najbardziej realny termin na wykonanie zaplanowanej pracy. Wtedy jesteśmy w stanie się “spiąć” i zrobić to na czym nam zależało sprawnie i na czas. Nie namęczymy się przy tym specjalnie.

Nie należy jednak “przeginać” w drugą stronę ustalając sobie zbyt krótkie i mało realne terminy. W takim wypadku prawdopodobnie nawet nie zaczniemy próbować. Najbardziej sprawdza się więc praca w krótkich, ale realnych do dotrzymania terminach.

Warto zwrócić uwagę, że prawo Parkinsona mocno się łączy z perfekcjonizmem i prokrastynacją.

Co się dzieje jeśli masz dużo czasu na wykonanie zadania? Większość ludzi je odkłada na później. Kiedy w końcu nadchodzi końcowy termin realizacji okazuje się że pojawił się nieprzewidywalny problem!

Wtedy działamy pod wpływem dodatkowego stresu. Jeżeli dodamy do tego jeszcze nawyk perfekcjonizmu, to mieszanka emocji podczas pracy staje się naprawdę wybuchowa. Niepotrzebnie.

Zjawisko prokrastynacji świetnie pokazał Tim Urban w jednym ze swoich wystąpień. Film, który umieściłem poniżej dostępny jest również z polskimi napisami.

Obejrzyj i zobacz co się dzieje, kiedy mamy zbyt odległy termin na wykonanie jakiegoś zadania 🙂 

Temat zarządzania czasem jest bardzo rozległy i nawet nie będę go próbował teraz rozwijać. W tym miejscu jednak chciałbym się skupić tylko na jednym aspekcie, związanym z przywoływanym prawem Parkinsona.

Przydzielaj sobie krótkie terminy na wykonanie zadań. 

Spręż się i nie pracuj w całym czasie jaki masz do dyspozycji.

Wprowadź do swojego życia nowy nawyk i zobaczysz, jak to wpłynie na Twoją wydajność.

Nawet jeżeli wiesz, co jest najważniejsze, bez terminów które zmuszają do szybkiego działania mało ważne rzeczy (wciskane Ci na siłę lub wymyślane przez ciebie) zyskają na ważności. Zaczną pożerać Twój czas i okaże się, że niczego ważnego w tym czasie nie osiągnąłeś/osiągnęłaś.

Jakie jeszcze czynniki wpływają na nasz sposób działania? 

W tym punkcie artykułu chciałbym podkreślić i zwrócić Twoją uwagę na fakt, jak wiele różnego rodzaju zakłóceń i ograniczeń wpływa na nasz sposób percepcji. A ona wpływa na wszystko inne. Na nasze decyzje, samopoczucie czy dalsze życie.

Nie jesteśmy w stanie kontrolować, zwracać na wszystko uwagi, nieustannie analizować i się zastanawiać. Po prostu działamy, dokonujemy porób, wyborów, raz lepszych raz gorszych i posuwamy się naprzód.

Jeżeli dodatkowo coś mogłoby nam w tym pomóc, to czemu by z takich możliwości nie skorzystać?

Z racji tego, że przez ostatnie 12 lat byłem managerem w instytucji finansowej, bardzo duża część moich obowiązków była poświęcona pracy z ludźmi. Dzięki temu miałem możliwość poznać w praktyce wiele zjawisk czy modeli zachowań i zobaczyć, jak wpływały one na innych.

Jakiś czas temu natrafiłem w Internecie na syntetyczny zbiór sporej ilości błędów poznawczych, który zwrócił moją uwagę. Znalazłem w nim sporo analogii do tego co już znałem z praktyki.

Pozwoliło mi to jednak dodatkowo uświadomić sobie, ile jeszcze rzeczy umykało/umyka mojej świadomej uwadze. 

To nie miejsce i moment, żeby bardziej rozwijać ten temat na łamach bloga o finansach. Dlatego polecam Ci skorzystanie z tej strony źródłowej. Myślę, że możesz być bardzo zaskoczony/zaskoczona po jej odwiedzeniu 🙂

A swoją drogą myślę, że wiedza tam zawarta może Ci się bardzo przydać.

Podsumowując

Kiedy za pomocą Efektu Dunninga – Krugera zdecydujemy się CZY coś w końcu robić, przechodzimy do przysłowiowej “II bazy” i używając reguły Pareto wybieramy CO faktycznie robić. Pozostaje już tylko jedno pytanie: JAK to robić a na nie znajdziemy odpowiedź w Prawie Parkinsona.

Zagadnienia, które przedstawiłem w tym artykule nie są czymś nowym. Funkcjonują jako odkryte prawa i zasady już od dłuższego czasu. Czy wykorzystamy je, aby pracowały dla nas, zależy już tylko i wyłącznie od nas samych.

Ja uważam, że warto a Ty? Daj proszę znać w komentarzu.

Pozdrawiam

Paweł

Odbierz dostęp do 30 profesjonalnych narzędzi!

Wśród nich Checklisty do Kredytu Hipotecznego, kalkulatory Excel oraz rekomendowane kalkulatory Online!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych GetResponse ( more information )

Twój adres e-mail jest u mnie bezpieczny. Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.